Problemy z prawem nowego ministra edukacji. Kim jest Dariusz Piontkowski?

Autor Michalina Kobla - 5 Czerwca 2019

Po wyborach do Parlamentu Europejskiego szeregi rady ministrów zasiliło kilka nowych postaci. Jedna z nich wzbudza szczególne kontrowersje ze względu na niejasną przeszłość. O Dariuszu Piontkowskim, następcy Anny Zalewskiej, złośliwi mówią, że nie dostałby pracy, w której wymaga się niekaralności.

Dariusz Piontkowski to polityk, który do tej pory znany był głównie w swoim regionie. Mieszkańcy Podlasia mogą go pamiętać, jako wieloletniego radnego miasta Białegostoku, a później - sejmiku i województwa. W 2010 roku reprezentował Prawo i Sprawiedliwość w wyborach na prezydenta miasta. Niepowodzenie wypchnęło go do parlamentu. W Sejmie Piontkowski zasiadał przez dwie kadencje. Polityczne początki to jednak nie jedyne, co stanąć może przed oczami mieszkańca regionu, przywołującego postać nowego ministra edukacji. Jak przypominają niektórzy - Piontkowski ma na swoim koncie udział w uroczystości odsłonięcia pomnika Rajmunda Rajsa "Burego".

Piontkowski odsłania pomnik

Do zdarzenia doszło w ubiegłym roku w gmienie Poświętne. Społeczny komitet odsłonił obelisk, poświęcony żołnierzom 6. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. 28 kwietnia 1946 rozbili oni grupę operacyjną Urzędu Bezpieczeństwa – Milicji Obywatelskiej.

W wydarzeniu udział brali duchowni i politycy, wśród nich Piontkowski. Wśród żołnierzy, którym poświęcony został pomnik, znalazł się Rajmund Rajs "Bury", uznawany za winnego licznych zbrodni na ludności cywilnej. Obecność jego wizerunku na odsłanianym w tym regionie pomniku bulwersuje szczególnie, ponieważ ofiarami oddziałów padali białoruscy, prawosławni chłopi.

Minister z wyrokiem

Z wykształcenia Piontkowski jest magistrem historii. Przez pewien czas pracował jako nauczyciel. Ścieżka jego kariery przebiegała liniowo. Zarówno pod kątem awansów jak i przynależności partyjnej. Od 1990 roku działał w Porozumieniu Centrum, aby następnie płynnie wstąpić w szeregi PiS-u, któremu pozostał wierny. 

W 2007 został wybrany na urząd marszałka województwa podlaskiego. Po przetasowaniach w sejmiku, na początku stycznia następnego roku, został odwołany. Nie przeszkadzało mu to jednak w dalszym sygnowaniu dokumentów, jako marszałek.

W 2013 roku sąd prawomocnie uznał go za winnego przywłaszczenia funkcji publicznej. Piontkowski musiał wpłacić 3 tys. zł na cel społeczny. 

Kontrowersyjne poglądy

Przeciwko następcy Anny Zalewskiej wyciąga się jeszcze jego poglądy na kwestie obyczajowe, praw osób LGBT+ i, co szczególnie ważne w tym przypadku, edukację seksualną. 

 - Seksualizacja dziecka od drugiego czy trzeciego roku do czego ma prowadzić? Tak naprawdę jest to próba wychowania dzieci, które w jakimś momencie zostaną oddane pedofilom. Hasło adopcji dzieci przez pary homoseksualne w podobnym kierunku niestety zmierza. Zmierza, w kierunku tego, by część dzieci została wychowana na niestandardowe zachowania seksualne - powiedział w TV Białystok.

Piontkowski, co nie dziwi, nie krytykował reformy przeprowadzonej przez swoją poprzedniczkę i nie dostrzegał w jej skutkach chaosu. Kończąc temat szkolnictwa, warto również przytoczyć poglądy ministra na Halloween, wyrażone w rozmowie z Wirtualną Polską.

 - To nie jest zgodne ani z polską, ani z chrześcijańską tradycją. To święto jest makabryczne i angażowanie w to dzieci nie jest dobre. Dziwię się nauczycielom, którzy chcą to organizować. To jest chore, że dzieciom organizuje się Halloween. Na siłę się nas zmusza, byśmy ten zwyczaj obchodzili. Idiotyczne. Ten zwyczaj kojarzy się z horrorem. Nie można tak narażać dzieci, zwłaszcza najmłodszych - ocenił Piontkowski.

Następny artykuł
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj antyfake.pl na: Google News