Radny PiS i felerne zawiadomienie. Doniósł na nieistniejącego senatora do nieistniejącego urzędu

Autor - 29 Listopada 2019

Tomasz Grodzki pozostaje obecnie marszałkiem Senatu z ramienia opozycji. Polityk nie cieszy się oczywiście sympatią partii rządzącej, której nie udało się zdobyć większości w izbie. Radny Sejmiku Województwa Pomorskiego z ramienia PiS zdecydował się złożyć zawiadomienie o popełnionym przez niego rzekomo przestępstwie, popełniając jednak błędy w nazwisku i nazwie instytucji.

Tomasz Grodzki z racji objętego niedawno stanowiska jest obecnie bacznie obserwowany. 27 listopada radny Sejmiku Województwa Pomorskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Karol Guzikiewicz na swym profilu na Twitterze opublikował skan dotyczącego działań senatora zawiadomienia, które wysłał do delegatury "Centralnego Biura Korupcyjnego" w Gdańsku. Prawidłowa nazwa instytucji śledczej to Centralne Biuro Antykorupcyjne, które rzeczywiście znajduje się pod podanym w piśmie adresem. Nie jest to jednak jedyny błąd w jednostronicowym dokumencie. Guzikiewicz pomylił także nazwisko polityka, pisząc "Grocki" zamiast "Grodzki". Tym samym złożył więc zawiadomienie o ewentualnym popełnieniu przestępstwa przez nieistniejącego senatora do nieistniejącej instytucji.

Ile PiS zapłaciło za reklamę w sieci? Partia musi to ujawnić po przegranej batalii sądowejCzytaj dalej

Tomasz Grodzki a oskarżenia polityków PiS

Zdaniem radnego PiS Grodzki miał w przeszłości przyjąć łapówkę. We wspomnianym piśmie Guzikiewicz napomniał o e-mailu na swojej e-skrzynce, który zawierać ma rzekomo istotne informacje o przestępstwie. Guzikiewicz prosił więc "CBK" o interwencję w tej sprawie. Po wytknięciu błędów przez użytkowników Twittera zdecydował się jednak usunąć zdjęcie pisma. Na swym profilu tłumaczył:

"Zaraz jadę do CBA z poprawionym wczorajszym zawiadomieniem, bo był błąd w pisowni oraz z kolejną sprawą korupcji w Szczecinie innego lekarza z PO."

Marszałek Senatu stanowczo zaprzecza, aby miał kiedykolwiek przyjmować łapówki. W radiowej Trójce polityk zapowiedział:

"Moja cierpliwość się kończy. Bardzo łatwo jest oskarżyć każdego lekarza w Polsce bez dowodu. Jeżeli to będzie miało charakter recydywy, wkroczę na drogę sądową".

Pismo Karola Guzikiewicza opublikowane na Twitterze

NAJLEPSZE DZISIAJ:

1. Amerykanie masowo oddają hołd Polsce? Media donoszą o niezwykłym wydarzeniu, okazuje się nieprawdą
2. "Tragiczny stan Benedykta XVI i niepokojące zdjęcia". Doniesienia o papieżu emerycie są często przesadzone
3. Kot mruczy tylko, gdy jest szczęśliwy? To jeden z największych mitów o tych zwierzętach

Źródło: Gazeta.pl

Następny artykuł
Nie przegap najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj antyfake.pl na: Google News