Deepfake
Autor Michalina Kobla - 15 Lipca 2019

Wydaje się niegroźna, a może zrujnować twoją reputację. Technologia deepfake zyskuje moc manipulowania masami

Podczas korzystania z portali społecznościowych oraz mediów internetowych coraz częściej uwagę zwracać może fakt, iż rosnącą niezmiennie popularność zaczyna zdobywać niebezpieczne połączenie fałszywych informacji oraz możliwości głębokiego uczenia się przez sztuczną inteligencję. Rezultatami takiej fuzji są zmanipulowane zdjęcia oraz filmy, do złudzenia przypominające prawdziwe materiały. Już dziś zaczynają je charakteryzować dwa czynniki - są prawie doskonałe i mogą wkrótce całkowicie odmienić świat, który znamy. Jeżeli do tej pory nie słyszałeś o technologii deepfake, warto na chwilę się nad nią pochylić.

Czym jest technologia deepfake i dlaczego jest tak niebezpieczna? Przede wszystkim zaznaczyć należy, iż temat ten jest niezmiennie rozwojowy i poszerza się wraz z nowymi osiągnięciami człowieka w dziedzinie ulepszania sztucznej inteligencji. Jeszcze kilka lat temu przerobione filmy z udziałem polityków, czy też gwiazd raczej bawiły nas swoją słabą jakością. Dziś za to często trudno jest odróżnić zmanipulowane nagrania od prawdziwych. Sama technologia może oczywiście zachwycać szeroką gamą możliwości, które oferuje, jednak jej rozwój przeraża chociażby wszelkimi złymi sposobami użytku, jakie tylko możemy sobie wyobrazić.

Właśnie w tym kontekście zajmijmy się więc narodzinami terminu "deepfake". Jesienią 2017 roku użytkownik o nicku "deepfakes" udostępnił na Reddicie, a później także Twitterze oraz w serwisach pornograficznych serię zadziwiających filmów dla dorosłych. Przez użycie omawianej technologii, na nagraniach zobaczyć można było między innymi Daisy Ridley, Gal Gadot, Emmę Watson, Katy Perry, Taylor Swift, czy też Scarlett Johansson. Artystki nigdy nie pojawiły się na podobnych taśmach, jednak skorzystanie z możliwości sztucznej inteligencji pozwoliło internaucie "wkleić" je w nagrania. Administracja poszczególnych portali bardzo szybko zareagowała na tę zaskakującą sytuację i usunęła filmy. Nie oznacza to jednak, że do sieci nie trafiają wciąż kolejne zmanipulowane materiały, mogące z łatwością zdyskredytować tak naprawdę każdego z nas.

Wyniki wyborów będą wkrótce zależne od deepfake'ów?

Nie da się ukryć, że technologia ta stanowi także ogromne zagrożenie dla życia politycznego. W kwietniu 2018 roku Jordan Peele oraz Jonah Peretti stworzyli film-deepfake, na którym zobaczyć można było Baracka Obamę, chociaż ten nigdy w podobnym materialne nie wystąpił. Nagranie powstało, aby pokazać, jak łatwo można oszukiwać ogromne grupy ludzi, wprowadzając masy w poważny błąd. Już dziś mówi się, że deepfake będzie prawdopodobnie stanowiło ogromne zagrożenie przed najbliższymi wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych. Do produkcji fałszywek będą bowiem mogli posuwać się już nie tylko prowadzący kampanię działacze, ale także wyborcy z podstawową wiedzą informatyczną. Nie wiadomo, czy przy zalewie sieci przez nieprawdziwe materiały, sztaby będą nadążały z prostowaniem informacji oraz usuwaniem przekłamanych filmów.

W ramach omawianej technologii już w 2019 roku powstała także głośna aplikacja DeepNude. Na szczęście zniknęła już z przestrzeni internetowej, jednak jeszcze do niedawna każdy mógł stworzyć bardzo realistyczne zdjęcie nagiej kobiety z twarzą dowolnej prawdziwej osoby, przy użyciu jej przysłanych zdjęć. Oczywiście, niektórzy używali aplikacji do osobliwie pojętych żartów, jednak inni mogli w ten sposób stworzyć chociażby przedmiot użyty później do szantażu. Przeróbki są bowiem na tyle dokładne, że niewprawione oko często może nie zauważyć manipulacji.

Jak nie dać się oszukać?

Jak więc widać, technologia deepfake staje się coraz bardziej dostępna i łatwiejsza w obsłudze. Oczywiście, aby stworzyć sam algorytm potrzeba zaawansowanej wiedzy w dziedzinie AI, jednak jeżeli mamy dostęp chociażby do omawianych wyżej aplikacji, twórcą przeróbek może zostać tak naprawdę każdy z nas. W naszej gestii pozostaje więc, jaki użytek zrobimy z rozwoju tej niesamowitej, ale niebezpiecznej technologii.

W wielu krajach trwają obecnie prace nad wprowadzeniem sankcji prawnych za rozpowszechnianie zmanipulowanych nagrań i zdjęć. Coraz więcej dużych firm informatycznych pracuje także nad systemami, których głównym zadaniem miałoby być właśnie stwierdzanie, czy trafiający do sieci materiał to deepfake. Trzeba mieć jednak na uwadze, że nie tylko narzędzia do walki z podróbkami, ale także jakość samych podróbek coraz szybciej się rozwijają i polepszają. Warto więc dokładnie sprawdzać materiały, z którymi mamy do czynienia podczas korzystania z internetu. Chociaż dziś, w Polsce można traktować deepfake jako zjawisko względnie nowe i nieupowszechnione, ulegnie to prawdopodobnie bardzo szybkim zmianom.

Jim Carrey zamiast Jacka Nicholsona w kultowej scenie z Lśnienia:

Nagranie Baracka Obamy, w którym nigdy się nie pojawił:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj antyfake.pl na: Google News