Koniec świata
Autor AntyFAKE - 29 Lipiec 2019

Koniec świata, którego nie będzie. Media ostrzegają, a naukowcy łapią się za głowy

W wielu polskich mediach w ostatnim czasie pojawiły się doniesienia o pędzącej w stronę Ziemi asteroidzie, która 9 września miała rzekomo uderzyć w naszą planetę. W serwisie Antyradio.pl ukazał się nawet tekst, w którego tytule przekazano wieść o ostrzeżeniu NASA przed możliwym końcem świata. Europejska Agencja Kosmiczna zapewnia jednak, że do końca świata 9 września nie dojdzie, a samo ryzyko uderzenia jest ekstremalnie małe.

Koniec świata nastąpi 9 września 2019 roku przez uderzenie pędzącej rzekomo w kierunku Ziemi asteroidy 2006 QV89? Tego typu twierdzenia lub sugestie można było w ostatnim czasie odnaleźć w szeregu polskich mediów. W serwisie Antyradio.pl ukazał się między innymi artykuł pod grzmiącym tytułem: "NASA ostrzega: Koniec świata może nastąpić 9 września 2019 roku. W stronę Ziemi pędzi asteroida". Express Bydgoski w tym kontekście wspomniał za to o rzekomych przepowiedniach Krzysztofa Jackowskiego, który od dłuższego czasu ma wieścić zniszczenie naszej planety. 

Co ciekawe, pod koniec wspomnianego tekstu sam redaktor Antyradia wspomina, że obiektu nie ma obecnie w polu widzenia teleskopów, a Europejska Agencja Kosmiczna i Europejskie Obserwatorium Południowe w czasie swych badań nie zaobserwowały niczego niepokojącego. W artykule czytelnik przekonywany jest jednak, że naukowcy nie są w stanie na sto procent zaprzeczyć ewentualnemu uderzeniu (ton znacznie lżejszy niż jeszcze w nagłówku). Poza tym dziennikarz twierdzi, iż badania wskazują na następstwa ewentualnej kolizji, które okazałyby się eksplozją o zasięgu 50 kilometrów. Oczywiście, jest to tragiczna informacja, jednak nie ma nic wspólnego z rzekomym końcem świata oraz całkowitym zniszczeniem planety.

Koniec świata oczami naukowców

Co na temat pojawienia się asteroidy 2006 QV89 realnie sądzą naukowcy? Przedstawiciele Europejskiej Agencji Kosmicznej przekonują, iż ryzyko jej uderzenia w Ziemię jest ekstremalnie małe. Chociaż eksperci nie wiedzą, gdzie dokładnie się znajduje, ustalili, gdzie powinna się znajdować, gdyby była na kursie kolizyjnym z naszą planetą. Właśnie te wycinki nieba obserwowano podczas pomiarów z 4 oraz 5 lipca 2019 i niczego na nich nie zaobserwowano. Jakość badań wykonywanych przez naukowców jest za to tak dokładna, iż gdyby nawet asteroida była mniejsza, niż się zakłada, to można byłoby ją zaobserwować. Oczywiście, istnieje jeszcze opcja, według której planetoida jest tak mała, że eksperci nie mogli jej wykryć. To jednak eliminuje ryzyko, gdyż mniejsze obiekty w ogóle nie docierają do powierzchni Ziemi, gdyż spalają się jeszcze w atmosferze.

Ostatecznie nie musimy więc martwić się doniesieniami na temat rzekomego końca świata i zagłady ludzkości, które miałyby mieć miejsce 9 września. Podobne twierdzenia zawsze należy zresztą traktować z przymrużeniem oka i weryfikować w sprawdzonych, naukowych źródłach.

Media ostrzegają przed pędzącą asteroidą i końcem świata, którego nie będzie

Media ostrzegają przed pędzącą asteroidą i końcem świata, którego nie będzie

Zobacz także

  1. LimeBand nie wykrywa tabletki gwałtu? Kontrowersje wokół opaski, która miała być innowacyjna
  2. Marsz Równości w Zabrzu wzbudza kontrowersje. Może być ustawką
  3. Przyczynił się do spopularyzowania terminu fake news. Teraz krytycznie ocenia jego ewolucję
  4. Beata Szydło została uznana sprawczynią kolizji. WPolityce publikuje sugestywną informację na temat stłuczki
  5. Skutki rozpowszechniania nieprawdziwych informacji są poważniejsze, niż się wydaje
  6. Manipulacja: Jak się bronić przed fake newsami?