Paulina Młynarska Wprost
Autor Michalina Kobla - 23 Września 2019

Paulina Młynarska oburzona okładką tygodnika Wprost. Dziennikarka oskarżyła redakcję o manipulację

Paulina Młynarska znalazła się na okładce najnowszego wydania tygodnika "Wprost". Dziennikarka udzieliła medium rozległego wywiadu, w którym poruszyła między innymi temat relacji ze swoim ojcem. Po ujrzeniu pierwszej strony gazety ze swym udziałem prezenterka oskarżyła jednak redakcję o manipulację.

Paulina Młynarska jest twarzą okładki najnowszego wydania tygodnika "Wprost", którą zaprezentowano 22 września na Facebooku. Obok zdjęcia dziennikarki oraz Wojciecha Młynarskiego umieszczono tekst: "Byłam ofiarą ojca. W dzieciństwie żyłam w ciągłym strachu. Apeluję do rodziców, którzy mierzą się z chorobą psychiczną partnera: chrońcie dzieci!". Grafika sugerowała, że prezenterka miała wypowiedzieć podobne słowa w ekskluzywnym wywiadzie dla medium.

Senator został wykluczony z PiS, więc założył swój komitet. Jego nazwa może zmylić wyborcówSenator został wykluczony z PiS, więc założył swój komitet. Jego nazwa może zmylić wyborcówCzytaj dalej

Paulina Młynarska oskarża Wprost o manipulację

Komentarz Młynarskiej rzucił jednak na sprawę całkowicie nowe światło. Dziennikarka napisała w komentarzu pod postem Wprost na Facebooku:

"Muszę powiedzieć, że ta tabloidowa okładka mnie znokautowała. W autoryzowanym wywiadzie, którego udzieliłam Agacie Jankowskiej, nie padają takie słowa. Jutro można będzie przeczytać. Niefajnie się czuję, uważam, że redakcja Wprost nadużyła mojego zaufania i sprzeniewierzyła się rzetelności. Oby poważny temat i wyważona rozmowa przyniosły sensowny skutek. Redakcjo! Rozumiem, że sprzedaż jest ważna, ale poszliście za daleko. Dziękuję za uwagę."

Dzień później na profilu dziennikarki na Facebooku ukazało się jej oficjalne oświadczenie "w związku ze skandaliczną okładką tygodnika WPROST". Czytamy w nim:

"Nieco ochłonęłam po szoku, jaki wywołała we mnie ta okładka. I już na spokojnie chciałabym odnieść się do zjawiska, które ona tak naprawdę ilustruje. Bo ten skandal minie, ale przyjdą inne. Zacznę od tego, że autoryzowałam tylko wywiad, którego udzieliłam z okazji ukazania się mojej nowej książki „Jesteś spokojem”. O tym, jak redakcja „zagrała” zdjęciami i tytułem okładkowym, dowiedziałam się z internetu. Tekst wywiadu, podobnie jak książka, dotyczy mojej pracy jako nauczycielki jogi. Mówię w nim, między innymi, o wspaniałych skutkach pracy z ciałem (joga) dla osób po traumatycznych przeżyciach. Jestem taką osobą jak wiele i wielu z nas."

Dalej Paulina Młynarska pisała:

"Mój Tata pojawia się w tekście jako ukochany bliski, który dotknięty chorobą afektywną dwubiegunową, sprawiał, że życie rodziny bywało bardzo trudne. Dla dzieci - chwilami przerażające. Mówię jednak o Tacie jako o ofierze choroby! Ciężkiej, okrutnej dla chorego, nierozumianej przez otoczenie. Mówię z miłością i zrozumieniem. Mówię do tych, którzy sami i same, być może, zmierzyły/li się z podobnymi problemami. I mówię o tym, jak za pomocą jogi i medytacji można te stare sprawy pozamykać i żyć bez żalu i bólu. Okładka, którą wyprodukował WPROST, jest manipulacją i służy wywołaniu jak najsilniejszych emocji, a co za tym idzie - sprzedaży. Na mój koszt. Im więcej nienawiści, tym większa sprzedaż. I nie chodzi tu tylko o to, że ja czuję się oszukana i skopana, a cała moja rodzina przeżywa stres. Nie chodzi też tylko o pamięć o tacie, który został przedstawiony w demoniczny sposób na tym strasznym zdjęciu. Chodzi o to, jak nami się manipuluje. Wywołuje się nienawiść tam, gdzie powinna być refleksja, żądzę krwi tam, gdzie jeszcze niedawno byłby dialog. To intelektualny i moralny upadek mediów, które, walcząc o przetrwanie, sięgają po najgorsze metody. To jest tutaj najsmutniejsze. Życzę miłego dnia!"

Paulina Młynarska Wprost

Paulina Młynarska oświadczenie

Źródło:Facebook

Następny artykuł Kliknij ten przycisk Google News Trafisz na stronę Wiadomości Google, gdzie w prawym górnym rogu znajdziesz przycisk "Obserwuj". Kliknij go.