Cysterny wstydu Jan Grabiec
Autor Michalina Kobla - 13 Września 2019

Cysterny wstydu wciąż budzą emocje. Rzecznik PO przegrał w sądzie z PiS

Cysterny wstydu PO-PSL, które stały się jedną z ważnych części kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, początkowo łączono z Orlenem. Sugerował to między innymi rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec. Komitet Wyborczy PiS ostatecznie pozwał więc polityka, który opublikował już sprostowanie w mediach społecznościowych.

"Cysternywstydu PO-PSL" od czasu ich zaprezentowania wyborcom budziły ogromne kontrowersje. Niektórzy internauci oraz część przedstawicieli mediów zaczęli sugerować, że należą one do Orlenu, którego udziałowcem jest Skarb Państwa. Podobne twierdzenia popierał także wstępnie rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec.

"Cysterny wstydu PO-PSL". Kontrowersje z finałem w sądzie

Orlen stanowczo odciął się od podobnych oskarżeń, a medialne śledztwa dowiodły, że używane w kampanii cysterny nie są własnością koncernu. Komitet Wyborczy PiS zdecydował się więc pozwać wspomnianego przedstawiciela partii opozycyjnej. Ostatecznie Jan Grabiec przegrał w tej sądowej potyczce, przez co nakazano mu przede wszystkim "sprostowanie nieprawdziwych informacji, jakoby Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość wykorzystywał w celu prowadzenia kampanii wyborczej spółkę zależną od spółki Skarbu Państwa ORLEN S.A.". Na wyrok ten polityk szybko zareagował na Twitterze. Twierdził między innymi, że "napisał prawdę, a to postanowienie jest nieprawomocne".

W TVP debata o rządach PiS. Udział wzięło czterech polityków, wszyscy z tej samej partiiW TVP debata o rządach PiS. Udział wzięło czterech polityków, wszyscy z tej samej partiiCzytaj dalej

Początkowa stanowczość działacza niewiele jednak zmieniła. Ostatecznie Grabiec musiał bowiem udostępnić na swym profilu na portalu społecznościowym sprostowanie, w którym czytamy:

"W dniu 4 września 2019 r. na portalu twitter.com, opublikowałem wpis, zawierający nieprawdziwe informacje, jakoby partia Prawo i Sprawiedliwość wykorzystywała w celu prowadzenia kampanii wyborczej spółkę zależną od Orlenu."

Wpis zgodnie z wyrokiem pozostanie "przypięty" na profilu Grabca przez tydzień. Poza tym rzecznik PO będzie musiał pokryć koszty powstępowania wysokości 737 złotych. Ma także zakaz rozpowszechniania doniesień o rzekomym wykorzystaniu przez działaczy PiS spółki Orlen w czasie swej kampanii wyborczej.

Cysterny wstydu Jan Grabiec

Źródła:Wirtualna Polska, Twitter

Następny artykuł Kliknij ten przycisk Google News Trafisz na stronę Wiadomości Google, gdzie w prawym górnym rogu znajdziesz przycisk "Obserwuj". Kliknij go.