Konfederacja
Autor Michalina Kobla - 2 Czerwca 2019

Przedstawiciele Ruchu Narodowego dokonali przekłamania, próbując obronić liderów Konfederacji przed oskarżeniami o powiązania z rosyjskim wywiadem

W ostatnich miesiącach Krzysztof Bosak, Janusz Korwin-Mikke oraz Grzegorz Braun zdecydowali się na rozmowy z dziennikarzami rosyjskiego Sputnika. Jako że w przestrzeni publicznej pojawiły się oskarżenia, według których działacze mieliby mieć związki ze wschodnim wywiadem, w ich obronie stanęli przedstawiciele górnośląskiego Ruchu Narodowego. Dokonali jednak niemałego przekłamania, niespodziewanie mieszając w sprawę prezydenta Andrzeja Dudę.

W 2019 roku wywiadów dla rosyjskiego Sputnika udzieliło kilku ważnych przedstawicieli Konfederacji - Grzegorz Braun, Janusz Korwin-Mikke oraz Krzysztof Bosak. Uważani za liderów wspomnianej siły politycznej działacze wywołali swą postawą niemałe zamieszanie w krajowych mediach społecznościowych. W sieci pojawiły się nawet sugestie, według których mieliby mieć powiązania ze wschodnim wywiadem. Sami wymienieni odrzucali podobne oskarżenia. Braun złożył nawet do prokuratury doniesienie na samego siebie, dotyczące "możliwości popełnienia strasznych przestępstw, mianowicie szpiegostwa, zdrady, zmierzania do pozbawienia niepodległości bądź też nawet jakichś zdarzeń, które można określić co do zamiaru ewentualnego sprowadzaniem powszechnego niebezpieczeństwa". Jak stwierdził, raz na zawsze chce w ten sposób uciąć zarzuty dotyczące ewentualnej współpracy z Rosją. Prezentowaną przez niego w tej kwestii przejrzystość ma jego zdaniem potwierdzić śledztwo w sprawie.

Po stronie liderów Konfederacji zdecydowali się stanąć niedawno prowadzący konto Ruch Narodowy Górny Śląsk na Twitterze. W krótkim poście, który został już usunięty (stąd słaba jakość zrzutu ekranu), napisano:

Retoryka PiS-owca: Ludzie, którzy udzielają wywiadu dla Sputnika, to ruska agentura.

Prezydent Duda jest ruskim agentem według tejże logiki?

Dlaczego w sprawę wmieszany został Duda? Odpowiedź okazuje się niezwykle prosta, jednak ostatecznie stała się przedmiotem manipulacji. Przedstawiciele Ruchu Narodowego udostępnili przy wpisie post z konta Sputnik Polska, odsyłający do artykułu pod tytułem "Andrzej Duda: Wierzę, że gaz i ropa popłyną z Azerbejdżanu do Polski". Jak się jednak okazało, sytuacji liderów Konfederacji i prezydenta nie da się porównać. Polityk nie udzielił bowiem medium wywiadu, a jedynie stał się bohaterem tekstu, opisującego jego wizytę w Azerbejdżanie oraz spotkanie z miejscową głową państwa, Ilhamem Alijewem.

Sugerowany sens wpisu, który został opublikowany przez konto Ruch Narodowy Górny Śląsk, jest więc mylący, a prezentowana argumentacja nie znajduje podparcia w faktach. Wspomniane teksty na Sputniku znaleźć można nawet w innych kategoriach - wywiady z Bosakiem, Korwin-Mikkem oraz Braunem w "opiniach", a relację ze spotkania Dudy z prezydentem Azerbejdżanu w "polityce".

Przedstawiciele Ruchu Narodowego dokonali przekłamania, próbując obronić liderów Konfederacji przed oskarżeniami o powiązania z rosyjskim wywiadem

Przedstawiciele Ruchu Narodowego dokonali przekłamania, próbując obronić liderów Konfederacji przed oskarżeniami o powiązania z rosyjskim wywiadem

Przedstawiciele Ruchu Narodowego dokonali przekłamania, próbując obronić liderów Konfederacji przed oskarżeniami o powiązania z rosyjskim wywiadem

Przedstawiciele Ruchu Narodowego dokonali przekłamania, próbując obronić liderów Konfederacji przed oskarżeniami o powiązania z rosyjskim wywiadem

Przedstawiciele Ruchu Narodowego dokonali przekłamania, próbując obronić liderów Konfederacji przed oskarżeniami o powiązania z rosyjskim wywiadem

Przedstawiciele Ruchu Narodowego dokonali przekłamania, próbując obronić liderów Konfederacji przed oskarżeniami o powiązania z rosyjskim wywiadem

Następny artykuł Kliknij ten przycisk Google News Trafisz na stronę Wiadomości Google, gdzie w prawym górnym rogu znajdziesz przycisk "Obserwuj". Kliknij go.