Beata Szydło i nagrody dla ministrów
Autor AntyFAKE - 6 Sierpień 2019

Beata Szydło: ilu ministrów rządu polityk oddało nagrody? Caritas opublikował ostateczne dane

Beata Szydło pozostawała na stanowisku szefowej Rady Ministrów od 16 listopada 2015 roku do 11 grudnia 2017 roku. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych spraw, które nagłośniono podczas jej kadencji, była kwestia horrendalnie wysokich nagród dla szefów poszczególnych resortów. Chociaż ostatecznie podjęto decyzję o przelaniu wszystkich premii na konto Caritasu Polska, przedstawiciele organizacji charytatywnej opublikowali przeczące temu dane.

Beata Szydło do dziś wspominana jest przez pryzmat płomiennego przemówienia, w którym tłumaczyła wypłacenie ministrom nagród, które "po prostu im się należały". Przypomnijmy, że premie za rok 2017 otrzymało łącznie 21 działaczy na najbardziej wpływowych stanowiskach. Najwyższa z nich (dla Mariusza Błaszczaka) wyniosła 82 100 zł, a najniższe (poszczególnie dla Jarosława Gowina, Marka Gróbarczyka, Krzysztofa Jurgiela, Mariusza Kamińskiego, Beaty Kempy, Henryka Kowalczyka, Konstantego Radziwiłła oraz Elżbiety Witek) - 65 100 zł. Łącznie do wszystkich "nagrodzonych" trafiło ponad 1,5 mln zł. Premie trafiły też do ministrów z KPRP oraz KPRM.

Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne, Beata Szydło starała się stanowczo bronić swojej decyzji. Wspierał ją w tym początkowo Jarosław Kaczyński, za to Mateusz Morawiecki zapewnił, iż jego nagroda trafi na cele charytatywne, a w jego rządzie nie będzie już dochodziło do podobnych sytuacji. Jednym z przełomowych punktów okazał się sondaż przeprowadzony przez Kantar Millward Brown SA dla "Faktów" TVN, w którym aż 75% ankietowanych negatywnie oceniło przyznawanie ministrom wysokich nagród. Być może właśnie to pokazało obozowi rządzącemu, że sprawa tak szybko nie ucichnie.

Powstaniec warszawski w gorzkich słowach opisał współczesną Polskę. Manipulacje wokół wywiadu sprzed kilku latPowstaniec warszawski w gorzkich słowach opisał współczesną Polskę. Manipulacje wokół wywiadu sprzed kilku latCzytaj dalej

Beata Szydło przypilnowała ministrów swojego rządu?

Ostatecznie prezes Prawa i Sprawiedliwości ogłosił więc oficjalnie, że ministrowie będą musieli oddać swoje premie na cele charytatywne. Pieniądze miały trafić na konto Caritasu. Dodatkowym skutkiem sprawy okazało się także ustawowe obniżenie pensji posłów, senatorów oraz samorządowców. 

Chociaż wydawało się, że po tym afera względnie ucichła, dziś możemy bardzo dobitnie ocenić ją z perspektywy czasu. Przedstawiciele Caritas Polska przekazali bowiem w oficjalnym komunikacie, iż "darowizny dla organizacji przekazało 12 ministrów", a łączna kwota wpłat to 656 946,82 zł. Pozostali ministrowie mogli przekazać wpłaty ewentualnie na lokalne oddziały Caritasu z własną rachunkowością, jednak te nie podały żadnych informacji w burzliwej kwestii. Nie dowiedzieliśmy się też, kto dokładnie przekazał pieniądze organizacji charytatywnej. Jak wynika z komunikatu, szczegóły wpłat poznamy jedynie wtedy, gdy darczyńcy wyrażą na to zgodę. Do tej pory podobnej zgody najwyraźniej nie wyrażono.

Beata Szydło nie dopilnowała ministrów

Zobacz także

  1. LimeBand nie wykrywa tabletki gwałtu? Kontrowersje wokół opaski, która miała być innowacyjna
  2. Marsz Równości w Zabrzu wzbudza kontrowersje. Może być ustawką
  3. Przyczynił się do spopularyzowania terminu fake news. Teraz krytycznie ocenia jego ewolucję
  4. Beata Szydło została uznana sprawczynią kolizji. WPolityce publikuje sugestywną informację na temat stłuczki
  5. Skutki rozpowszechniania nieprawdziwych informacji są poważniejsze, niż się wydaje
  6. Manipulacja: Jak się bronić przed fake newsami?