Google oszustwo
Autor - 28 Listopada 2019

Sprawdź uważnie skrzynkę e-mail. Oszuści podszywają się pod Google

Google stało się kolejną firmą, pod którą podszywają się wyłudzacze. Oszuści rozsyłają e-maile, w których proszą o uiszczenie zaległej rzekomo opłatyw sklepie Google Play. Jak ich rozpoznać?

Google na telefonach z systemem Android prowadzi sklep z aplikacjami - Google Play. W związku z jego obsługą, wysyła do klientów e-maile jedynie ze swojej domeny (Google.com). Od kilku dni na polskie skrzynki przychodzić zaczęła jednak zmodyfikowana wiadomość o rzekomej zaległości w sklepie. E-mail, z którego wysłano wiadomość ma koncówkę: maxiorr.pl - to pierwszy znak o oszustwie. Fałszywy e-mail informuje o zalegającej płatności:

"Na Państwa koncie GOOGLE PLAY widnieje zaległość 1,46 zł. Opłata została naliczona za korzystanie ze sklepu GOOGLE PLAY zgodnie z zaakceptowanym regulaminem. Należność trzeba opłacić w przeciągu 24 godzin, po tym czasie zostanie przekazana do windykacji odpowiednich operatorów, z którymi została podpisana umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Prosimy o uregulowanie zaległości za pośrednictwem Dotpay."

Uważaj na cyberoszustwo Uważaj na cyberoszustwo "na komornika". "My tak nie działamy"Czytaj dalej

Google nie jest autorem wiadomości o niespodziewanych długach

Link służący do zapłaty paru złotych w rzeczywistości może nas pozbawić wszystkich pieniędzy z konta. Prowadzi bowiem do fałszywej strony naszego banku, co poznać można tylko po adresie strony internetowej. Z tego samego adresu e-mail oszuści podszywali się również pod firmę Allegro. Po uzyskaniu danych do logowania banku złodziej wykonuje przelew, wykorzystując dodanie zaufanego odbiorcy oraz twoją nieuwagę.

Większość banków do wykonania przelewu wymaga potwierdzenie przelewu kodem SMS-owym. Jeżeli w porę nie zorientujemy się, że transakcja dotyczy nie wspomnianej złotówki, a dodania odbiorcy do zaufanych lub olbrzymiego przelewu na obce konto, zostaniemy okradzeni. Jeżeli więc nie zauważymy zmian w e-mailu, a także podrobionej stronie internetowej do przelewów, ostatnią szansą na uniknięcie kradzieży jest uważne przeczytanie SMS-a z banku. Przy każdej transakcji widnieje kwota oraz numer rachunku, na który wysyłamy pieniądze. Warto także rozważyć ustawienie dziennych limitów na transakcje internetowe.

NAJLEPSZE DZIŚ:

1. Facebook zapłaci 5 dolarów za wypełnienie ankiety. Przy okazji wyciągnie dużo cenniejsze dane
2. Choroba lokomocyjna to typowo ludzka przypadłość? Okazało się, że psy też na nią cierpią
3. Antyfake to prężnie rozwijający się portal fact-checkingowy. Walczy z dezinformacją w sieci

Źródło: niebezpiecznik.pl

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj antyfake.pl na: Google News