Tomasz Terlikowski Prima Aprilis
Autor Maria Wieczorek - 1 Kwietnia 2020

Katolicki publicysta nabrał się na fałszywkę w Prima Aprilis. Przyznał się do błędu, ale zdania nie zmienił

Tomasz Terlikowski dał się wprowadzić w błąd przy okazji Prima Aprilis. Znany przede wszystkim w środowisku prawicowym publicysta uwierzył w fałszywą wiadomość, dotyczącą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Ostatecznie sam przyznał się do tego błędu po licznych upomnieniach ze strony internautów.

Tomasz Terlikowski dał się dziś oszukać jednemu z użytkowników Twittera, który przy okazji Prima Aprilis zmienił swój profil tak, aby wyglądał na konto Małgorzaty Kidawy-Błońskiej (a właściwie Kidawy-Błańskiej). Przypomnijmy, że kandydatka na prezydenta w ostatnim czasie zdecydowała się zawiesić swoją kampanię wyborczą. W fałszywym wpisie mogliśmy więc przeczytać: "W związku z bezprecedensowym dążeniem obozu rządzącego do wyborów podjęłam decyzję o odwieszeniu mojej kampanii wyborczej. Nie dajmy się złamać."

TVP, Gazeta Polska i Polskie Radio użyły hasła 'bakterie wirusa'. Te nie są jednak synonimamiTVP, Gazeta Polska i Polskie Radio użyły hasła 'bakterie wirusa'. Te nie są jednak synonimamiCzytaj dalej

Terlikowski podał wpis dalej w godzinach porannych. Opatrzył go także własnym opisem, w którym stwierdził: "Dzisiaj tak, a jutro inaczej... Utrata wiarygodności postępuje. To już nawet nie jest śmieszne". Dla wielu internautów okazało się to jednak dość zabawne głównie ze względu na fakt, iż publicysta nie sprawdził dokładnie nazwy konta i udostępnił fałszywy wpis.

Tomasz Terlikowski i wpadka w Prima Aprilis

Ostatecznie post zniknął z profilu Terlikowskiego. Stało się to po tym, jak liczni użytkownicy platformy upominali go, że podał dalej fałszywkę. Ta powstała za to najpewniej z okazji Prima Aprilis. Sam publicysta odniósł się do sprawy, pisząc: "Dałem się wpuścić w fake... Prima Aprilis dzisiaj jest. Co nie zmienia mojej opinii na temat wiarygodności MKB".

Sytuacja ta pokazuje, jak ważna jest weryfikacja informacji. Dziś oczywiście wielu internautów pozwala sobie na żarty, więc w znacznej części można do nich podejść z przymrużeniem oka. Skoro jednak osoby publiczne nabierają się na fałszywki w dniu, w które o nie najłatwiej, więc szczególnie powinno się uważać, nie wróży to dobrze na pozostałe dni roku.

Źródło: Twitter
Foto: Wikimedia Commons / Bartosz Zielinski / Twitter

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj antyfake.pl na: Google News